poniedziałek, 24 czerwca 2013

Żono moja!

Właśnie wróciłam z wakacji i nadszedł czas na powrót do pracy. Nawet na wyjeździe za granicę nie obeszło się bez usłyszenia super popularnego chyba już na całym świecie hicioru "Żono moja". Ta piosenka chyba nigdy nie da mi spokoju...
No ale teraz jest pora na przyszłą żonę, ale już nie "moją". :D

To był mój bardzo ważny pierwszy raz! Oł jee... Kiedy dostałam propozycję uszycia sukni ślubnej, to byłam na prawdę w wielkim szoku! No ale oczywiście, że powiedziałam TAK!
Krawcowa była potrzebna, bo okazało się, że wrocławskie salony sukien ślubnych oferują księżniczkowe, strojne suknie na kole, w których ciężko jest siedzieć na krześle przy stole, nie mówiąc już o wyjściu do toalety;)
Tutaj miało być skromnie, delikatnie i kobieco, ale również efektownie!






Tiulowe suknie w salonach są zazwyczaj bardzo obszerne i bezowate, a na dole koniecznie miał być właśnie tiul. Początkowo planowałyśmy trzy warstwy. Okazało się, że to i tak za dużo, więc z jednej zrezygnowałyśmy. Wierzchnia warstwa ma poprzyklejane przezroczyste termodżety, które w słońcu lub jakimkolwiek innym mocnym świetle pięknie się mienią, wyglądają jak takie iskierki:)
Gorset z siateczkową bluzeczka są zapinane na 32 guziki!
Och jak mnie od tego bolały palce...Listwa, do której przyszywałam guziczki jest mocno usztywniona materiałem gorsetowym, więc przyszywanie perełek zajęło mi trochę czasu i po tej robocie wiedziałam już do czego w praktyce jest potrzebny naparstek ;)
Moje paluszki były czerwone i spuchnięte przez cały dzień, ale mimo wszystko myślę, że warte to było takiego bólu!
Jestem bardzo zadowolona z końcowego efektu, a (jeszcze) Panna Gosia stwierdziła, że suknia jest dokładnie taka jaką sobie wymyśliła!

30 komentarzy:

  1. Wow! Jestem pod ogromnym ważeniem urosy sukienki i pracy, którą włożyłaś w jej uszycie. Chapeau bas!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem w szoku jakie to proste i piękne wyszło! Niesamowite! Za guziki w ilości 32 sztuk podziwiam i zazdroszczę cierpliwości i wytrwałości. Efekt końcowy jest powalający! Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna! Taka delikatna! Pasuje idealnie do Panny Młodej, na pewno będzie jej wygodnie, a Mąż nie będzie mógł oczu oderwać :) Jestem pod meeeeeeeeega wrażeniem wykonania i Twoich umiejętności. Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  4. piękna :))) naprawdę jestem pełna podziwu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ładna ale mało elegancka jak na ślub

    OdpowiedzUsuń
  6. o matko, jest absolutnie, przecudownie piękna!!! skromna, a jednocześnie charakterystyczna, modna w najlepszym tego słowa znaczeniu i niepowtarzalna. WOW!!!!!!!!!! Lubiłam Cię, ale teraz to Cię już pokochałam :D BRAWO!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. świetnie odszyta, ale to w Twoim przypadku nic nowego ;-)
    Sukienka jest przepiękna!!! Gratuluję!
    (Osobiście wolałabym troszkę dłuższą, ale to tylko kwestia gustu :-))

    OdpowiedzUsuń
  8. no prześliczna. Te koraliki guziki są niesamowite.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ślubna suknia to ju z nie lada wyzwanie, niezależnie od długości i poziomu trudności to musi być niezły stres:) No a guziki na plecach robią wrażenie, moja pierwsza myśl była taka, że na pewno przyszywanie ich było okupione pokłutymi palcami:P

    OdpowiedzUsuń
  10. Pracowałam w salonie sukien ślubnych przez rok więc z całą stanowczością stwierdzam, że Twój projekt miałby "branie" i to nie małe. Bardzo delikatna i subtelna, dobra robota!

    OdpowiedzUsuń
  11. niw no z tylu to wyglada jakby ci kosci kregoslupa wystawaly.

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratulacje! Sukienka prosta i kobieca! Tyl jest imponujacy!
    Ja jakos nie moge sie nuczyc szyc z naparstkiem... juz wszelakich metod probowala i roznych naparstkow. I tak zawsze kncze z 'podziurawionym' palcem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna!! Taka eteryczna, kobieca i zwiewna...miodzio;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna suknia! Minimalizm, kobiecość i piękno w jednym. Gratuluję Tobie talentu, a pannie młodej sukni ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sukienka śliczna, widać, że sporo pracy w nią włożyłaś i wykonałaś perfekcyjnie. Mnie osobiście marzy się właśnie obszerna, księżniczkowa, ale też bez przesady. Ta byłaby zdecydowanie zbyt skromna. Jednak jestem zdania, że każda z nas marzy o czymś innym i każda z nas ma prawo wystąpić tego dnia w takiej sukience, o jakiej tylko marzy... Podziwiam Cię za odwagę podjęcia się wyzwania :)

    OdpowiedzUsuń
  16. cos niesamowitego jakas pieknosc, niema tego zwyklego przeladowania jak to zwykle przy sukienkach slubnych jest i dlatego jest piekna, a te guziczki,,,,pan mlody moglby oszalec jakby je musial odpinac w noc poslubna:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo, bardzo ładna. Mam tylko pytanko, o co chodzi z tymi szwami przy rękawach? Nie mogę tego zczaić ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. liwas: dzięki serdeczne!

    UAreFab: No te guziki trochę czasu mi zajęły, ale jestem sama bardzo zadowolona, a o bólu palców już prawie nie pamiętam:D

    Anonimowy: Wg mnie nie jest za mało elegancka:) Każdy ma po prostu inny gust i Panna młoda chciała właśnie taką, skromniejszą kiecę. I tak poszalałyśmy z tymi cekinkami na dole:D

    BOGINIE PRZY MASZYNIE: Łołoło jak miło:D DZIĘKI:*

    LolaJoo: No wydaje mi się, że te guziki to jest właśnie takie centrum:D taka kropka nad 'i'

    ja katya: No właśnie tak to jest, bo niby suknia jak suknia, tak samo się szyje, ale jednak ślub w białej sukni jest tylko jeden!

    Izabela Prońko: O! No to dobrze:D Też mi się wydaje, że jest do bardzo wdzięczny krój. Dzięki

    Anonimowy: Świetne skojarzenie;)

    redpointtailor: Dzięki! no właśnie szycie z naparstkiem nie jest wygodne, ale jak moje palce już były takie zmasakrowane to pomagałam sobie różnymi przedmiotami, zazwyczaj szpulką nici, żeby przepchnąć igłę;p

    Monika Dąbrowska: Ja też osobiście dodałabym dla siebie odrobinkę na dole, ale każdy ma inny gust:) Tyle, że właśnie te obszerne można dostać w salonie, a tych delikatnych już nie.

    Isabella M.: Guziczki bardzo ciężko się zapina, ale odpinanie to pestka:D tyle, że jest ich dużo:D

    Zapomniana Pracownia: Dzięki!:) Te szwy pod pachami to jest złapany nadmiar od kimona, z którego wychodziłyśmy przy górze;) Nie chciałyśmy robić osobnych rękawków, żeby przy wykończeiu szyi nie było dodatkowych szwów.

    OdpowiedzUsuń
  19. Rewelacja !! :)
    Ja bym się nie odważyła uszyć sukienki ślubnej, moje umiejętności w porównaniu z Twoimi są zerowe...
    zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. rzadko widzę ładną sukienkę ślubną, ta jest naprawdę przepiękna! brawo!

    OdpowiedzUsuń
  21. jest piękna, wykonanie perfekcyjne

    OdpowiedzUsuń
  22. TO była moja wymarzona suknia ślubna!!!!! Moja krawcowa poległa przy jej szyciu! Gratuluje z całego serducha odwagi i udanego projektu :)))

    OdpowiedzUsuń