poniedziałek, 19 listopada 2012

To o czym producent zapomniał...

Wcześniej już narzekałam na to jak bardzo denerwują mnie damskie spodnie dostępne w sieciówkach... Niby dobre ale jednak coś nie gra. Zazwyczaj jest to szerokość paska:)
Dziś pokażę jak najprościej poprawić to o czym producent właśnie zapomniał czyli o dopasowaniu spodni w pasie;)

Jest to najprostszy sposób na zwężanie spodni. Po za tym jest jeszcze kilka innych możliwości jednak ten wymaga najmniej wysiłku i pracy fizycznej:)

1.

2. Pierwsza rzecz jaką robimy aby dobrać się do dopasowywania, to odprucie szlufek. Kiedy już to zrobimy, odkładamy je na bok ponieważ przydadzą nam się jeszcze ;)


3. Kolejny krok to wyprucie stębnówki na szwie środkowym.

4. Następnie wypruwamy stębnówki znajdujące się na pasku spodni, aby łatwiej było nam go potem rozpruć.

5. Kiedy mamy już łatwy dostęp do szwów, odpruwamy pasek od dolnej części po czym przecinamy go i ustalamy odpowiednią długość.

6. W międzyczasie, po ustaleniu szerokości spodni, zmieniamy podkrój kroku tak, by dopasować je do szerokości paska:


Przeszywamy tak jak na obrazku, oczywiście według potrzeb własnych. U mnie to były jakieś 4cm.


7. Kolejny krok to szycie paska w miejscu, w którym wcześniej go rozcięliśmy po odjęciu nadmiaru centymetrów.


8. Kiedy szerokości mamy już dopasowane możemy wziąć się za wykończenia:)
Po pierwsze: brzeg w kroku nie może zostać nieodszyty. Najlepiej wykończyć go overlockiem.


Jeśli jednak nie macie dostępu do maszyny ze ściegiem overlockowym, możemy wykorzystać zygzak lub jakąś ładną lamówkę:) Ostatnia wersja dla bardziej cierpliwych:)

9. Dochodzimy teraz do stębnówek, które wcześniej zostały usunięte.
Środkowy szew, na którym zmniejszaliśmy obwód posiadał swoje odszycia, które teraz wrócą na swoje miejsce, dzięki czemu nikt nie zauważy, że spodnie przechodziły jakąkolwiek plasykę:D

Najpierw stębnówka bliżej szwu, potem pół centymetra od pierwszej druga.

 

Kolejno stębnówki przy przyszytym wcześniej pasku:

 

 Wszystkie szwy wróciły na swoje miejsce:) 


10. Na koniec została nam tylko jedna mała rzecz. Szew, który utworzyliśmy na pasku, teraz możemy sprytnie schować pod wcześniej usuniętą szlufką. Fakt, że wcześniej były to dwie szlufki krzyżujące się, jednak rezygnuję z tego układu ponieważ pomiędzy nimi mógłby czaić się nasz szew i zdradzać tajemnicę dobrego dopasowania. Tego jednak nie chcemy, więc wykorzystujemy jedną szlufkę i przyszywamy ją w taki sposób, by dokładnie zakryła naszą niechcianą "skazę" :)


PS. Pamiętajcie, że do wykończeń potrzebujemy grubych nici w kolorze oryginalnych znajdujących się na spodniach, żeby łączenia nitek nie rzucały się w oczy. Jeśli nie macie idealnie dopasowanych grubych nici, możecie zadziałać sprytem i dobrać dwie podobne kolorystycznie cienkie nici (jedna jaśniejsza, druga ciemniejsza) i wcisnąć obie do igły w maszynie. Po przeszyciu kolory wizualnie się ze sobą zleją i absolutni nikt nie zauważy różnicy w tym czy jest to jedna gruba czy dwie różnego koloru nitki:)

Efekt końcowy:

 

I tak wolę samoróby :D

52 komentarze:

  1. Tym razem chyba się nie postarałaś

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm... Anonimie, spodnie mogłam przerobić w 40 minut i nikomu o tym nie mówić:) Stwierdziłam jednak, że poświęcę kilka godzin szyjąc i robiąc zdjęcia jednocześnie, po to by pokazać komuś kto może nie potrafić tego zrobić sam w domu.
    Myślę, że gdyby nie chciało mi się starać to nie zakładałabym bloga;) Drogi Anonimie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, super ! Instrukcja jest bardzo czytelna - skorzystam. Mam trzy pary spodni do zwężenia i nie wiedziałam jak się do tego zabrać. Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. No cóż , to nie są nowo szyte spodnie, tylko przeróbka już gotowych zbyt szerokich spodni. "Mały pomocnik" dla zainteresowanych domowym sposobem jednych z wielu sposobów zwężenia spodni w pasie. :) Fajny pomysł Kasiu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysl swietny i do wykorzystania :-) Na pewno przy zwezaniu spodni zajrze do Ciebie (oby ta wiedza mi sie przydala po ciazy!) Pozdrawiam cieplo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Założę się, że ludzie, którzy o przeróbce nie wiedzą nawet jej nie zauważą! Bardzo się cieszę, że pokazałaś, jak to się robi, na pewno kiedyś skorzystam :)

    A czy znasz jakieś sposoby, jak spodnie poszerzyć ;) hihi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Modowa Krawcowo, nie przejmuj się anonimowymi komentarzami - tym bardziej takimi lakonicznymi. Takie tutoriale, jak Twój, są nieocenione dla początkujących entuzjastów szycia :) a i osoby, które są bardziej w tym zaawansowane chętnie zweryfikują swoje umiejętności. Poza tym tutorial jest jak najbardziej związany z tematem Twojego bloga :) w końcu to moda, nie? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Co to znaczy, ze sie nie postarala? Pokazala w bardzo przystepny sposob jak mozna sobie ulatwic zycie... Krawcowe nie tylko szyja nowe ubrania, ale przerabiaja ubrania kupione w sklepie.
    Ja bardzo Ci dziekuje za poswiecony czas. Mozliwe, ze kiedys skorzystam przy przerobce spodni dla moich dziewczyn.
    Pozdrawiam
    Agnieszka S.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten sam problem z dopasowaniem w pasie..raz w życiu znalazłam spodnie idealne w sklepie....więc Twój kursik jak najbardziej mi się podoba !! super.

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja mam zawsze odwrotny problem jeśli już - za wąski są na mnie w pasie. Tam gdzie spodnie mają pas - ja mam jeszcze biodra. Taka jestem nieproporcjonalna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo pomocny tutorial. Zawsze unikałam zwężania spodni, więc dziękuję ogromnie za ten wpis z tak dokładnymi zdjęciami :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Przejrzyście, zrozumiałe nawet dla początkującej osoby. Napewno wypróbuję sposób.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie to miłe kiedy komuś na prawdę przydaję się to co chcę przekazać!:) Bardzo się cieszę i za razem dziwię jak różne opinie mogą być na jeden temat:)

    monisia_d_88: Jeszcze żadnych spodni nie poszerzałam, ale na pewno coś znajdę i dodam również na ten temat jakąś małą lekcyjkę;)

    LolaJoo: To jest właśnie problem tego, że spodnie mają pas tam gdzie kończy się rowek pupy;) cóż poradzić...Tylko szyć!

    OdpowiedzUsuń
  13. Pokazałaś bardzo profesjonalny sposób. Ja zwykle zwężając spodnie dla męża robie dwie zaszewki bliżej szwa bocznego. Nie mam tyle cierpliwości, wolę szyć od podstaw :)
    Bardzo fajny blog.
    Pozdrawiam
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też kiedyś robiłam sposób z zaszewkami, jednak one trochę uwierają jeśli spodnie są mocno dopasowane:) No ale to też jest sposób:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy z pierwszego komentarza to chyba kompletny laik i nigdy nie zwężał gotowych spodni, a do tego jeszcze dzinsow, ktore posiadaja mase stebnowek na kazdym kroku!
    Tez tak sobie radze, ost robilam z czarnymi rurkami, które mi sie po prostu rozciągneły o jeden rozmiar.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziekuje za poswiecenie czasu na przygotowanie tego tutorialu. Kilka par spodni czeka na zwezenie i nie wiedzialam jak sie do tego zabrac. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Lekcja jak najbardziej przyda się dla takich jak ja którzy zaczynają swoją drogę z szyciem. Dziękuję za poświęcony czas...i biegnę dalej zwiedzać po jestem po raz pierwszy... cudny bloog :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. no no jestes dobra!

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam dokładnie taki sam problem ze spodniami! Nigdy bym chyba nie wpadła na to jak je zwęzić, żeby nie było widać! Dzięki za ułatwienie życia!:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę spróbować koniecznie, nie raz już miałam ten sam problem ze spodniami =.=

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowy1: Nie ma za co:D Bardzo się cieszę, że mogę pomóc:D

    Anonimowy2: To jest niestety najczęstrzy problem naszych sklepowych spodni...

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuje za fotki i wyjaśnienia , Bardzo fajnie pokazane od początku do końca dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. super opis, bardzo przydatny, przydało by się takich więcej, dla amatorów takich jak ja :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo fajnie wyszło. Nie przejmuj się złośliwymi komentarzami.
    Pozdrawiam, facet:-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziękuję serdecznie za ten tutek.
    Nigdy nie udało mi się kupić gotowych spodni czy spódnicy dopasowanych w pasie no chyba że na gumce.
    Ja kombinowałam różnie a tu tak pięknie pokazane.
    Gdyby tak jeszcze gdzieś było pokazane jak zwężać bluzki czy kurteczki za szerokie tylko w samych ramionach, a może koś wie gdzie można zobaczyć podobne projekty.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę tak udanych projektów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że mogłam pomóc!:) No właśnie, ramiona też bym mogła pokazać. Jak będę miała tylko okazję, to wrzucę.

      Usuń
  26. Jestem zawodową krawcową i jestem pod wrażeniem nie tylko umiejętności szycia autorki ale również przejrzystego sposobu przekazania tej wiedzy. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. Super! Biorę się za przeróbki :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ja nie mam maszyny, z resztą jestem zielona w szyciu, ale mam za duże spodnie, wiesz może, ile by wzięła krawcowa za zmniejszenie ich?? :)
    blog jest super, jestem pod wrażeniem Twojego talentu i strasznie Ci go zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  29. Bomba! Biorę się do roboty ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Pojęcia nie mam o szyciu . Ale dostałam maszyne pod choinkę i chciałam zrobic cos praktycznego i prostego . Dzięki bardzo , bardzo za pokazanie tego sposobu bo juz przerobilam jedne spodnie i mam juz poprute 3 inne . Chce żebyś wiedziała , ze twoja praca nie poszła na marne . Gdyby nie ty dalej chodziłam bym tylko w legginsach bo wszystkie spodnie sa za szerokie w pasie . Fajnie by było gdybys pokazała jak skrócić spodnie i moze jak zrobic wstawki z koronki w bluzkach. Wielkie dzięki i 100 buziakow. Iwona k

    OdpowiedzUsuń
  31. Super dzieki za ten sposob! Spodnie mojego wyszczuplalego syna maja jeszcze szanse pozyc! A zdawalo sie, ze juz pojda do kosza na smieci... Jeszcze raz dzieki

    OdpowiedzUsuń
  32. Zdecydowanie się przyda. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny tutorial, dzięki niemu udało mi się 'odzyskać' dwie pary spodni ;))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Dziękuje ślicznie pomogłaś mi bardzo !:) pozdrawiam serdecznie !:)))

    OdpowiedzUsuń
  35. Genialny tutek, dziekuję bardzo za poświęcony czas i chęci podzielenia się swoją wiedzą.
    Czekam z niecierpliwością na kolejny:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Tutek nie jest zły, tylko słownictwo niefachowe i poza tym wiele błędów językowych na blogu. Milej by się czytało napisane poprawnie. Z tekstu "o mnie" wynika, że Twoja Mama wyjechała do Wrocławia, a przed wyjazdem dała Ci maszynę - tak było?
    Nie chciałoby mi się tak zwężać spodni. Nie cierpię przeróbek.
    AGa

    OdpowiedzUsuń
  37. Super metoda , gratuluję zacięcia i cierpliwości . Ja jestem trochę leniwa przy tego typu przeróbkach i jeśli trzeba zgubić kilka centymetrów spodni w pasie to po bokach od wewnątrz naszywam szeroką gumę. Kolor nici dopasowuję do koloru spodni a nie stebnówek i wtedy szwy są niewidoczne a nadmiar obwodu pasa gumki delikatnie "zabierają" .Dodatkowo ta metoda ma to do siebie , że przy schylaniu się lub kucaniu gumki się rozciągają i pasek nie uwiera w pasie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Właśnie zwęziłam spodnie o 10cm posługując się tym tutorialem. W życiu nie miałam tak pięknie dopasowanych w zadku spodni! :) Dziękuję serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Z całego serca dziękuję za "sprzedanie" tak fachowego sposobu na zwężenie spodni. Umiejętności szycia oraz przejrzysty sposób przekazania wiedzy wywarły na mnie ogromne wrażenie.:-) Pozdrawiam serdecznie i życzę Szczęśliwego Nowego Roku! :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Myślę, że producenci mają w tym ukryty cel - zwężanych spodni nie można reklamować :D

    OdpowiedzUsuń