wtorek, 28 lutego 2017

Ślubne hafty

Lepiej późno niż wcale.
 Nadszedł czas na czyszczenie komputera i natknęłam się na kilka fajnych rzeczy, których nie mam pojęcia czemu nie ma na moim blogu...SKANDAL!
Trzeba to nadrobić:)
Ta suknia była dla mnie wyzwaniem. W kroju bardzo prosta, jednak te hafty... Oj bardzo bałam się potraktować szyfon hafciarką. Na prawdę nie miałam pojęcia co z tego wyjdzie, ale wyszło i to nawet bardzo dobrze:) O satynę oczywiście się nie martwiłam, bo materiał ten jest dosyć sztywny i do hatów jak najbardziej się nadaje.

Suknia składa się z dwóch części- sukienki i długiej spódnicy, którą w każdej chwili można zdjąć oraz nosić osobno.









 Myślę, że całość wyszła efektownie i jest się czym chwalić, tym bardziej jest mi wstyd, że dopiero teraz ta ślubna trafia na stronę;)

wtorek, 14 lutego 2017

Delikatna prostota ślubna

Wyjątkowo delikatna i skromna suknia ślubna szyta na czerwcowy ślub.
Suknia została stworzona z tkaniny marciano z cienką podszewką wiskozową. Całość ozdabia koronkowa bluzeczka z rzędem perełkowych guziczków.














poniedziałek, 6 lutego 2017

Ślubna mozaika

Tę suknię ślubną szyło mi się z ogromną przyjemnością.
Było przy niej sporo zabawy, ale jakże satysfakcjonującej.
Podstawa sukni jest uszyta z elastycznego cienkiego tiulu. Kiedy była już gotowa, zabrałam się za naszywanie koronkowych elementów. Elementy najpierw trzeba było wyciąć precyzyjnie z całości, bo koronka kupowana na metry, później całość ładnie przyszyć tak, żeby przykryło wszystko jak należy, co by golizny nie było widać;)
Dlaczego nie mogłam uszyć podstawy z gotowej koronki z metra?
Po pierwsze, elementy na koronce były zbyt daleko od siebie porozstawiane.
Po drugie, koronka była z koralikami co znacznie utrudniłoby prace wykończeniowe, czyli podwijanie, wszywanie zamka itd.
Kiedy podstawa była już gotowa, wzięłam się za naszywanie 2 warstw kwadratowych elementów tworzących spódnicę.
Duże kwadraty łapałam na środku i jeden po drugim przyszywałam do gotowej podstawy:)



 A tutaj zdjęcia przesłane już przez Olę ze ślubu i wesela:)






czwartek, 26 stycznia 2017

Niech żyje bal!

Ekspresowe szycie czerwonej sukni balowej z tafty.
Na początku miała być suknia z wieloma zakładkami, marszczeniami. Po rozmowie z panią Dagmarą doszłyśmy jednak do wniosku, że lepiej będzie z nich zrezygnować i podkreślić sylwetkę pionowymi cięciami. Najważniejsze było to, żeby była syrenka i mini rękawki przykrywające najmniej lubiane miejsce ręki.
Z efektu obie jesteśmy bardzo zadowolone:)








poniedziałek, 16 stycznia 2017

Bal karnawałowy w czerni

Tym razem szyłam sukienkę na bal karnawałowy. Jedyna wiadoma z jaką przyszła do mnie Justyna, to kolor - czarny. Całą resztę musiałyśmy wymyślić na pierwszym spotkaniu.
Może jakaś koronka? Może odcięcie w talii?...A! I rękawy.
 Chwilę pomyślałyśmy i wymyśliłyśmy. Koronkowa góra spływająca do talii. Dół uszyty z półkola, co by nie było widać majtek w tańcu;)