wtorek, 28 lutego 2017

Ślubne hafty

Lepiej późno niż wcale.
 Nadszedł czas na czyszczenie komputera i natknęłam się na kilka fajnych rzeczy, których nie mam pojęcia czemu nie ma na moim blogu...SKANDAL!
Trzeba to nadrobić:)
Ta suknia była dla mnie wyzwaniem. W kroju bardzo prosta, jednak te hafty... Oj bardzo bałam się potraktować szyfon hafciarką. Na prawdę nie miałam pojęcia co z tego wyjdzie, ale wyszło i to nawet bardzo dobrze:) O satynę oczywiście się nie martwiłam, bo materiał ten jest dosyć sztywny i do hatów jak najbardziej się nadaje.

Suknia składa się z dwóch części- sukienki i długiej spódnicy, którą w każdej chwili można zdjąć oraz nosić osobno.









 Myślę, że całość wyszła efektownie i jest się czym chwalić, tym bardziej jest mi wstyd, że dopiero teraz ta ślubna trafia na stronę;)

10 komentarzy:

  1. Przpiękna! Wspaniałe hafty!! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. super rozwiazanie. sukienke w wersji mini mozna wykorzystac na kazda okazje. zreszta maxi tez. piekne chawty=) jak zawsze podziwiam..=)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hafty rewelacyjne. Suknia w całości jak i osobno prezentują się bardzo ładnie i wyjątkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne hafty i bardzo ciekawe rozwiązanie. W obu odsłonach sukienka preznetuje ie wspaniale.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna sukieneczka, szczególnie uroczo wygląda w wersji do kostek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna kreacja, ja niestety zawsze kupuję tego typu suknie (najlepsze są na wyprzedażach) bo jednak nie mam pomysłu na własną :)

    OdpowiedzUsuń