piątek, 7 kwietnia 2017

Suknia ślubna inaczej

Ślubna nie musi być tylko suknia. Tak na prawdę można wychodzić za mąż nawet w białych portkach, co kto lubi;)
Tym razem Panna Młoda zdecydowała się na zestaw koronkowej bluzeczki z tiulową długą spódnicą. Na początku spódnica miała być różowa, bo Panna Młoda to typ osoby, która w ogóle w sukni ślubnej średnio siebie widzi. Ostatecznie zdecydowała jednak na biel, żeby było choć trochę klasycznie.
Na zdjęciach tego nie widać, ale biel jest tak biała, że podszewka przy niej wygląda jakby była ecru;) Na szczęście w połączeniu już nie ma takiego efektu.









wtorek, 28 lutego 2017

Ślubne hafty

Lepiej późno niż wcale.
 Nadszedł czas na czyszczenie komputera i natknęłam się na kilka fajnych rzeczy, których nie mam pojęcia czemu nie ma na moim blogu...SKANDAL!
Trzeba to nadrobić:)
Ta suknia była dla mnie wyzwaniem. W kroju bardzo prosta, jednak te hafty... Oj bardzo bałam się potraktować szyfon hafciarką. Na prawdę nie miałam pojęcia co z tego wyjdzie, ale wyszło i to nawet bardzo dobrze:) O satynę oczywiście się nie martwiłam, bo materiał ten jest dosyć sztywny i do hatów jak najbardziej się nadaje.

Suknia składa się z dwóch części- sukienki i długiej spódnicy, którą w każdej chwili można zdjąć oraz nosić osobno.









 Myślę, że całość wyszła efektownie i jest się czym chwalić, tym bardziej jest mi wstyd, że dopiero teraz ta ślubna trafia na stronę;)

wtorek, 14 lutego 2017

Delikatna prostota ślubna

Wyjątkowo delikatna i skromna suknia ślubna szyta na czerwcowy ślub.
Suknia została stworzona z tkaniny marciano z cienką podszewką wiskozową. Całość ozdabia koronkowa bluzeczka z rzędem perełkowych guziczków.














poniedziałek, 6 lutego 2017

Ślubna mozaika

Tę suknię ślubną szyło mi się z ogromną przyjemnością.
Było przy niej sporo zabawy, ale jakże satysfakcjonującej.
Podstawa sukni jest uszyta z elastycznego cienkiego tiulu. Kiedy była już gotowa, zabrałam się za naszywanie koronkowych elementów. Elementy najpierw trzeba było wyciąć precyzyjnie z całości, bo koronka kupowana na metry, później całość ładnie przyszyć tak, żeby przykryło wszystko jak należy, co by golizny nie było widać;)
Dlaczego nie mogłam uszyć podstawy z gotowej koronki z metra?
Po pierwsze, elementy na koronce były zbyt daleko od siebie porozstawiane.
Po drugie, koronka była z koralikami co znacznie utrudniłoby prace wykończeniowe, czyli podwijanie, wszywanie zamka itd.
Kiedy podstawa była już gotowa, wzięłam się za naszywanie 2 warstw kwadratowych elementów tworzących spódnicę.
Duże kwadraty łapałam na środku i jeden po drugim przyszywałam do gotowej podstawy:)



 A tutaj zdjęcia przesłane już przez Olę ze ślubu i wesela:)






czwartek, 26 stycznia 2017

Niech żyje bal!

Ekspresowe szycie czerwonej sukni balowej z tafty.
Na początku miała być suknia z wieloma zakładkami, marszczeniami. Po rozmowie z panią Dagmarą doszłyśmy jednak do wniosku, że lepiej będzie z nich zrezygnować i podkreślić sylwetkę pionowymi cięciami. Najważniejsze było to, żeby była syrenka i mini rękawki przykrywające najmniej lubiane miejsce ręki.
Z efektu obie jesteśmy bardzo zadowolone:)








poniedziałek, 16 stycznia 2017

Bal karnawałowy w czerni

Tym razem szyłam sukienkę na bal karnawałowy. Jedyna wiadoma z jaką przyszła do mnie Justyna, to kolor - czarny. Całą resztę musiałyśmy wymyślić na pierwszym spotkaniu.
Może jakaś koronka? Może odcięcie w talii?...A! I rękawy.
 Chwilę pomyślałyśmy i wymyśliłyśmy. Koronkowa góra spływająca do talii. Dół uszyty z półkola, co by nie było widać majtek w tańcu;)