środa, 14 grudnia 2016

Męski płaszcz na Sybir

W tym tygodniu pracowałam nad męskim płaszczem z grubego flauszu wełnianego. Z taką wysoką gramaturą nie miałam do czynienia. Było ciężko, ale się udało. Wełna o gramaturze 900g/m plus podbicie z podszewki z wełnianą watoliną dało efekt płaszczu, który wytrzymałby nawet mrozy jak na Sybirze;)
Konstrukcję zrobiła mi moja niezawodna Mama.
Płaszcz poszedł już do zadowolonego właściciela i czeka na odpowiednią temperaturę.









6 komentarzy:

  1. Piekny kolor i nie zazdroszcze mierzenia sie z ta ciezka materia.
    Wydaje mi sie jednak, ze kolnierz jest zbyt plaski i zamiast lekko otiulac szyje, lezy sobiue na ramionach, splaszczajac sylwetke. Ale to tylko moje zdanie, jesli wlasciciel jest zadowolony, to super, Zawsze mozna to ukryc pod szalem

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety zgadzam się z przedmówczynią.Poza tym ten pan jest za drobny do tego modelu i wygląda jak przebrany

    OdpowiedzUsuń
  3. Ważne, że klient zadowolony. To na pewno było trudne zadanie, praca z taką materią :-)

    OdpowiedzUsuń