czwartek, 14 lipca 2016

Gipiura z muślinem

Cichosza...
Jestem z powrotem. Zepsuty laptop nie ułatwia pracy przy blogu.
No, ale nic tam, trzeba sobie jakoś radzić i nie zaniedbywać czytelników i podglądaczy, co ostatnimi czsy miało miejsce;)
Świeżo wyszła suknia:




Sukienka podstawowa jest uszyta z gipiury z cielistym podbiciem. Do tego jest nakładana spódnica, która sprawia, że sukieneczka staje się wyjściową suknią wieczorową.





11 komentarzy:

  1. Wow, ta dokładana spódnica dodaje niesamowitego szyku!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł jest ciekawy, ale myślę że pas spodnicy teraz jest za nisko, a musi być troche wyżej i nie taki swobodny. To byłoby świetne!
    A dlaczego suknia ma spodnice z horyzontalnym szwem? Bez niego byłoby lepiej, może gipiura była wąska?

    OdpowiedzUsuń