niedziela, 15 kwietnia 2012

A skóra taka tania!


W internecie jest masa skarbów, które można dostać naprawdę za grosze.Jakiś czas temu wpadł mi w
ręce przepiękny kawałek skóry wystarczający tylko i wyłącznie na torebkę kopertówkę. Odłożyłam ją
na półkę wiedząc, że na pewno się do niej niebawem dobiorę. I jest! Torba powstała w mgnieniu
oka. Nagły przypływ energii i chęć podjęcia wyzwania uszycia torebki z prawdziwej mocnej, grubej
skóry wzięły górę! Kopertóweczka powstała w połączeniu tkaniny doskonale imitującej skórę (na
bokach i środku klapki), materiału usztywniającego całość oraz tkaniny wyścielającej. W środku
znajduje się także kieszonka na zamek mieszcząca drobne rzeczy takie jak telefon, pomadka czy
jakiekolwiek drobiazgi. Po piątkowym uszyciu musiałam biec w sobotę, na ostatnią chwilę do
kaletnika po przebicie dziurek, w których przymocowany jest łańcuszek służący za pasek torebki.
Nie było to takie proste. Przemiły Pan chciał mnie nabrać i twierdząc, że zrobienie oczek
kaletniczych wymaga czasu i jest trudne, zaprosił mnie po odbiór w poniedziałek. Ale ja muszę na
teraz! Jak Pan mnie tak nabierał, to pomyślałam, że nie będę gorsza i też go trochę oszukam.
Powiedziałam, że nie jestem z Wrocławia i w poniedziałek już  mnie nie będzie. Nagle okazało się,
że oczka można przebić w ciągu godziny i nie będę musiała czekać na moje cacko cały weekend:)























Koszt:

skóra: 30zł
tkanina na boki: 5zł za kawałek z resztek (50cm)
wyściółka: stare zapasy domowe
kaletnik: 8zł
łańcuszek: ok 5zł

9 komentarzy:

  1. Piękna torebka, bardzo mi się podoba Twój blog idę obserwować.

    OdpowiedzUsuń